Osłona Finansowa - co to takiego i po co?

Dziś zajmę się czymś, o czym każdy z Was powinien wiedzieć. Mianowicie o OSŁONIE FINANSOWEJ. Czy wiecie, co się kryje pod tą nazwą? Jeśli tak, to przyjmijcie moje gratulacje :)
Na tym nie skończę, bo wśród nas są zapewne osoby, które pierwszy raz słyszą te słowa.
A zatem śpieszę z pomocą.
Foto: http://www.popsugar.com/
Każdy z nas ma w swoich marzeniach, celach i planach zaznać w przyszłości, niedalekiej lub trochę dalszej, wspaniałej wolności finansowej. Za nim do tego dojdzie, trzeba wiedzieć,że na tę okoliczność trzeba się właściwie przygotować. Droga do niej może być długa i wcale nie łatwa. Osłona finansowa ma na celu przede wszystkim zabezpieczyć Ciebie jak i Twoją rodzinę przed ewentualną sytuacją gdzie np. tracimy pracę lub co gorsza zaczynamy chorować, a jak wiadomo życie potrafi płatać nam niezłe figle. To wtedy my musimy pokazać jemu, że nie straszne nam są jego wybryki. Co musimy zrobić? Stworzyć właśnie taką osłonę.  

 Do stworzenia jej są potrzebne:
  • spis wszystkich wydatków (jak go stworzyć pisałam w tym poście), kwotę, która nam wyjdzie po podsumowaniu wydatków, podstawiamy do bardzo prostego wzoru: osłona finansowa = miesięczne wydatki x liczba miesięcy
  • pieniądze 
  • czas 
  • cierpliwość
  • silna wola, aby ich nie tykać! 
Spis wszystkich wydatków oraz pieniądze, które będziemy odkładać łączymy razem tak, aby po czasie od 6 do 12 miesięcy stworzyły na naszym koncie kwotę pieniędzy, która pozwoli nam żyć na obecnym poziomie przez ten właśnie czas.
Pamiętajmy, że pieniądze muszą być w miejscu pewnym i łatwo dostępnym. Pokusa będzie silna. Nie raz nas zakorci, aby jednak ruszyć te pieniądze, lecz pod żadnym pozorem nie wolno nam tego robić! Nigdy nie wiemy, kiedy taka przykra okoliczność nas spotka, dlatego tak bardzo ważne jest, aby zacząć tworzyć tę osłonę jak najszybciej. I tu jest ważny czas, czyli podanie daty, do której zamierzamy to zrobić. Inaczej ten cel gdzieś nam się rozpłynie.

Małymi krokami już to robię i wiecie co? Mimo, że jeszcze trochę mi się zostało do uzbierania, jestem spokojniejsza, bo wiem, że gdy będą mi potrzebne te pieniądze, nie będę się martwić i mówić  "i co teraz?"
A więc do dzieła, Moi Kochani, bo naprawdę warto :)

Share this:

, ,

KOMENTARZE

0 komentarze:

Prześlij komentarz