Czy jesteś świadomą egoistką?


W swoim życiu, już nie raz słyszałam, że bycie egoistą jest rzeczą złą. I też z takim przekonaniem kroczyłam przez życie. Zawsze mówiłam sobie, że nie będę taka...
Koniecznie muszę zaznaczyć, że egoistą można być złym, ale też i tym dobrym :)
Czy to w ogóle możliwe? Przeczytajcie dalszą część, a same się przekonacie.

Kim jest egoista? 

Kimś, kto przez cały czas myśli tylko o sobie. Nie przejmuje się innymi. Chce zagarnąć jak najwięcej dla siebie. Myśli o tym, aby tylko jemu było dobrze w życiu. Takie zdanie ma większość ludzi, ja byłam jedną z nich.

Zastanówmy się teraz, skoro ja jestem mamą, Ty jesteś mamą to w którym miejscu jest czas na bycie egoistką ?
Powiedzmy sobie szczerze, że za bardzo go nie ma... Jeśli zostajesz sama na 5 dni z dwójką dzieci w domu (tak jak to wygląda u mnie) i od rana na głowie jest wiele spraw do ogarnięcia:
  • toaleta dziecka
  • śniadanie 
  • ubieranie
  • zrobienie zakupów 
  • przygotowanie obiadu
  • spacer lub zabawa z dziećmi
  • podwieczorek
  • kąpiel
  • kolacja 
  • usypianie dzieci
  • plus oczywiście są jeszcze inne sprawy do załatwienia

To gdzie tu jest czas na zrobienie czegoś dla siebie? Słabo to wygląda, ale tak jest tylko dlatego, że same sobie nie dajemy czasu dla siebie. Nie musisz od razu wychodzić z domu na cały dzień, wystarczyłoby na początek parę minut np. na przeczytanie jakiejś książki, którą odkładasz od dłuższego czasu. Przecież świat się nie zawali, kiedy zrobicie coś dla siebie. Prawda?

Teraz ja to wiem. Jestem bardziej świadoma siebie. Wiem, czego chcę od samej siebie. Wiem, dokąd chcę dojść w moim życiu. Od kiedy jestem świadomą egoistką? Od niecałego roku. Wcześniej swoje dobro przekładałam na zadowolenie wszystkich wokół siebie, ja byłam gdzieś tam na samym końcu. Jeśli czasu i chęci dla mnie wystarczyło.

To nie jest łatwe

Żadna zmiana w życiu nie jest łatwa. Najbardziej nie będzie się podobać to Twoim bliskim. Dlaczego? Bo czują, że Cię tracą. Zaczynasz mieć odmienne zdanie, zaczynasz więcej rozumieć, nie wchodzisz z nimi w żadne plotki. Z niektórymi nawet urywasz kontakt.
Jak to wyglądało w moim przypadku? Zanim zaczęłam wiedzieć, czego chcę, zanim zaczęłam wypowiadać swoje zdanie na głos, byłam "poukładana" pod innych. Bałam się poruszyć jakiś temat, bo nie chciałam niepotrzebnie podsycać atmosfery. Zawsze to ja pierwsza wychodziłam ze słowem przepraszam, nawet jak nie było mojej winy. Robiłam to dlatego, że nie chciałam czuć tej "ciężkości" w powietrzu. Skutek czasem był żaden i wtedy zaczynały się wyrzuty sumienia: "Co źle znowu zrobiłam?!". Uwierzcie mi, tak było często... 
Słyszę też: "Gdzie jest ta Basią, którą znamy?"
Jestem przy Was, chcę być przy Was, ale teraz, kiedy ruszyłam już machinę zmian, wiem, że ona się nie zatrzyma. Mogę Was prosić tylko abyście mnie po prostu wspierali i nie podcinali skrzydeł. Wtedy znów znajdziemy tę więź...

Teraz, kiedy zaczęło się zmieniać i dziać coraz więcej w moim życiu, widzę to niezrozumienie w oczach innych. Jak mogłam z kogoś cichego, nieśmiałego i niesprzeciwiającego się - stać się osobą, która:
  • JEST PEWNA SIEBIE, 
  • POTRAFI WYPOWIEDZIEĆ SWOJE ZDANIE 
  • BRONI WŁASNEGO ZDANIA
  • WIE, JAKIE MA CELE W ŻYCIU
  • I WYTRWALE DĄŻY DO ICH REALIZACJI 
  • JEST OTWARTA NA ZMIANY I NA ZDOBYWANIE WIEDZY
To proste. Jeśli czujesz, że zaczynasz się dusić od Twoich słabości, szukasz drogi, po to, aby znaleźć tę prawdziwą siebie, tę pozytywną egoistkę :)
To, że ja wyjadę na szkolenie lub będę miała pomysł na siebie, nie oznacza, wcale niczego złego.

Pozytywna egoistka

Stań się właśnie taką osobą, która zna swoją wartość i kocha siebie. Może i to nieładnie zabrzmi, ale to czysta prawda. Jedyną najważniejszą osobą w swoim życiu jesteś TY sama. Nikt za Ciebie życia nie przeżyje. Nie przekładaj jego nad życie innych. Masz je tylko jedno, więc wykorzystaj je tak. jak masz na to ochotę !

foto: www.photoblog.pl

Ten cytat powinien zawisnąć u każdej z Was, więc drukujemy :)

Share this:

KOMENTARZE

5 komentarze:

  1. By być szczęśliwym trzeba zachować jakąś równowagę i nie popadać ze skrajności w skrajność. Natomiast te zmiany jakie zaszły w Tobie są jak najbardziej na plus, bo żeby być w pełni szczęśliwym, trzeba spełniać się, a żeby spełniać się trzeba wiedzieć czego się chce, mieć wyznaczone cele i dążyć do nich z pełną konsekwencją. Otoczenie powinno to zaakceptować, a jeśli ktoś ze starych znajomych źle się czuje w Twoim towarzystwie, to znak, że zaczyna mu przeszkadzać Twoje szczęście. Właśnie - Twoje szczęście i życie, więc masz do tego pełne prawo jako człowiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądrze napisałaś :) Mam prawo do tego, co dobre, co czuję :) Nie popadłam w skrajności, ponieważ wiem na ile mogę sobie pozwolić aby nie skrzywdzić swoich dzieci.

      Usuń
  2. Witaj. Zapomniałaś Basiu w pierwszej części Twoich przemyśleń napisać o Babci, która bardzo często zajmuje się Twoimi dziećmi. Jesteś jej winna chociaż jedno dobre słówko. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam komentarz o mojej Babci to za mało, jak już to należał by się cały artykuł. Prywatnie jednak rozmawiamy ze sobą i Ona wie o tej wdzięczności. Dziękuję za cenną uwagę.

      Usuń
  3. Basiu, jak Cie poznałam to byłaś tak spokojna, mówiłaś o sobie ale jednak najwięcej o dzieciach... tak jakbyś zapomniała o samej sobie. Chociaż samo to,że poznałyśmy się na szkoleniu mogło świadczyć o tym,że właśnie zatliła się w Tobie iskierka która dzisiaj jest już ogromnym płomieniem :) Tak jak już Ci napisałam,jestem z Ciebie dumna :) Jesteś wesołą,uśmiechniętą, spełniającą się i dającą przykład kobietą :) powodzenia

    OdpowiedzUsuń