Czy doceniasz pomoc innych w życiu zawodowym i jesteś za nią wdzięczna?

Każdy z nas jest na jakiejś ścieżce życia. Jedni wybierają życie rodzinne i utrzymywanie "ogniska domowego", jeszcze inni chcą się spełniać w życiu, a jeszcze inni tak, jak ja, chcę mieć i TO i TO. 
Tylko czy dałabym radę tak naprawdę dojść do tego etapu życia, gdyby nie moi bliscy? 
Myślę, że jednak nie, ale to nie dlatego, że nie chciałam. Chciałam i to bardzo, ale była mi potrzebna pomoc.

Brak sprzeciwu i moja wdzięczność

Tutaj mam na myśli swobodę, mimo tego, że wiem jak ciężki, jest ten etap dla mojego męża, nie usłyszałam od niego, że mam to przestać robić i "koniec, kropka". On wie, że bym nie posłuchała. Myślę też, że gdzieś tam w Nim, jest mała iskierka nadziei na powodzenie moich planów i świadomość, że to, co teraz zaczęłam, jest tym, co czuję i co chcę robić naprawdę. Dziękuję za to, że tak wspaniale potrafi się zająć dwójką naszych dzieci, kiedy mnie nie ma nawet kilka dni w domu. Nie każdy mężczyzna potrafi pogodzić obowiązki domowe z dziećmi, zostając z nimi na kilka godzin, nie mówiąc już o dniach :) Cieszę się, bo to jest czas, kiedy dzieci mogą mieć 100% taty :) Wtedy właśnie mój mąż może się przekonać, że gdy to ja zostaję cały dzień w domu z dziećmi, to nie leżę i odpoczywam na kanapie, bo to nierealne przy nich ;)


Gdyby nie mój tata...

Tak naprawdę jemu zawdzięczam 90% moich odbytych szkoleń. Dlaczego? Bo nie mogłam pójść do pracy i samodzielnie na nie zapracować. Dla mnie bycie z dziećmi jest ważniejsze niż pracowanie dla kogoś. Dlatego, gdyby nie moja decyzja, że zostaję w domu z dziećmi najdłużej jak się da i to ja je wychowuję, a nie ktoś obcy, wybrałam opcję, że jak moje dzieci podrosną na tyle, że ze spokojem będę mogła przekazać je do przedszkola, zacznę się realizować w byciu samej sobie szefem. Gdyby nie wsparcie od mojego taty i mój upór i prawdziwe chęci, nie miałabym możliwości bywać na szkoleniach w Bydgoszczy, Toruniu, Gdańsku, Gdyni, Warszawie i Poznaniu.
Dostałam przyzwolenie na mądre zarządzanie jego pieniędzmi. Stosuję się do metody "sześciu kont" w moim wypadku "sześciu kopert" (więcej na ten temat przeczytacie u mojego kolegi Krzysztofa). Po dokładnym rozdzieleniu pieniędzy widzę, czy mogę w danym miesiącu pojechać na jakieś spotkanie, wykupić szkolenie, czy być na ważnym evencie.
Wcześniej nie wybrałam żadnych studiów, nie "czułam" ich. Moim zdaniem w dzisiejszych czasach większość z nich jest stratą czasu i pieniędzy, bo trudno znaleźć pracę w swoim wykształceniu. Pozwoliłam sobie zatem na mój rozwój. Te wszystkie wyjazdy zaczynają przynosić powoli efekty. Tato, wiem, że nie masz mi tego za złe, ale ja obiecuję, że oddam wszystko z nawiązką :) 


Wsparcie babci

Moja kochana Babcia, mimo naszej częstej różnicy zdań, zawsze jest przy mnie. 
Całym swoim sercem chce dla mnie, jak i mojej rodziny, wszystkiego, co dobre, ale zawsze pojawia się to straszliwe "a co jeśli...?" i ten strach, że nie podołam. Zawsze mogę na nią liczyć, kiedy chcę gdzieś jechać, lecz nie zawsze proszę ją o pomoc. Nie chcę jej przemęczać, wiem jakie czasem potrafią być moje dzieci :) Tak samo, jak w przypadku mojego Taty, gdyby nie jej pomoc, również bym nie doszła do tego etapu, w którym jestem dziś. Spędziła wiele godzin ze swoimi prawnukami, dbając o ich bezpieczeństwo, pełne brzuszki i czas wypełniony miłością. Bywały trudne momenty, kiedy np. pod moją nieobecność synek zachorował, córkę użądliła osa, napady histerii. Wiem, jak jej było ciężko, bo dzwoniła do mnie z łamiącym się głosem i bolącym sercem. Opieka zapewniona im w tamtej chwili była najlepsza. 
Właśnie za to Jej dziękuję. Za opiekę, za miłość, za wytrwałość i mimo wszystko za wiarę.


Pomoc teściowej

Nie lubię słowa teściowa, jest takie "ciężkie" i "zimne" - zupełne przeciwieństwo Mamy Ani :) Kobiety ciepłej, życzliwej i uśmiechniętej.
Mama Ania, babcia naszych dzieci, nawet po nocnym dyżurze nie powie, że jest zmęczona. Zawsze uśmiechnięta, i chętna do zabawy. Wnuki przepadają za spędzaniem czasu razem z Nią. 
Nie stroni od wygłupów i od pobrudzenia się :) Czyli babcia IDEALNA.
Kolorowanki, plastelina, farbki, kredki, garnki - najlepsze zabawki, kiedy jest przy nich babcia.


Osoby, które wymieniłam przyczyniły się do tego, że mogę teraz podążać taką drogą, a nie inną. Wiem, że zawsze mogę liczyć na ich pomoc. Za każdym razem dziękuję im z całego serca. Każda ich pomoc jest moim kolejnym krokiem ku spełnianiu swoich marzeń.

A co się dzieje, jak komuś nie pasuje, aby zaopiekować się maluchami? 
Jest cały sztab ludzi, którym też należą się podziękowania za pomoc.

Krzysiu mój bracie :) 
Pani Teresko :)
Ciociu Aniu :)
Mamo :)
Jagodo :)
Paulino :) 
Patrycjo z mamą i babcią  :)
Kamilko :) 
Julko :) 

DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM !!!

Share this:

, , ,

KOMENTARZE

2 komentarze:

  1. To jest piękne jeśli ma się cały sztab ludzi, na których można liczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam to szczęście :) Zawsze będę tym wszystkim osobom bardzo wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń