Ja... słaba płeć

earnpreneur.com


Każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem, ponieważ podejmuję nowe inicjatywy, poznaję nowych ludzi, planuję nowe spotkania i szkolenia. Wszystko po to, by dzielić się swoją pasją i dawać Wam coraz więcej wiedzy i treści, które powoli zdobywam. Wszystko potrzebuje czasu by dojrzeć. Ja też.

Przychodzi dzień refleksji, kiedy to podsumowuję te dobre i złe rzeczy, które w mojej nowej roli Shiny Mom się wydarzyły. Za wszystkie ciepłe słowa wsparcia i Wasze kciuki serdecznie dziękuję, bo one sprawiają, że mam wiarę w to co robię.
Jednak prawdziwym wyzwaniem są dla mnie krytyczne uwagi i osoby, które życzą mi źle. Trudno czasami zmierzyć się z negatywną opinią co do działań, które robię, ale wiem też, że wszystkich nie zadowolę.

Chcę żebyście wiedzieli, że jestem silną kobietą, która nie boi się wyzwań. Każdy początek, jest trudny i jak każdy początkujący popełniam błędy. 
Dziękuję Wam za te czasami krytyczne uwagi, bo dzięki nim jestem silniejsza. Daje mi to dużo do myślenia i dzięki temu wiem, jak mam naprawić to co poszło nie tak. Czy zwolnię? NIE, nie zamierzam. Po prostu będę zdobywać wiedzę i umiejętności, a do tego, jest mi potrzebny czas... Na szczęście otaczam się wartościowymi ludźmi i mentorami w dziedzinie motywacji, rozwoju osobistego, dobrego wizerunku czy finansów.

Ludzie czasami zbyt szybko wyrabiają swoją opinię o czymś lub o kimś. Potrafią swoimi słowami, zwłaszcza tymi wypowiedzianymi za plecami, mocno skrzywdzić. Brak cierpliwości i wyrozumiałości powoduje, że nie dostrzegają szansy rozwoju i zmiany swojego życia. Oni wszystko wiedzą najlepiej tu i teraz. Sama miałam trudną rozmowę z osobą, która w prowadzonym przez nas dialogu przez Facebook wyraziła mocno krytyczną opinię na temat spotkania, które organizowałam. 
W jej opinii to co robię nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, opowiadam o abstrakcjach i powinnam zejść na ziemię. Ja przyjmuję te słowa z pokorą i życzę tej osobie jak najlepiej. Dzięki niej mogę wyciągnąć szybko wnioski, być silniejszą i lepszą. 
A co z tego ma ta osoba? Nakarmiła swoje ego i wyrzuciła bombę negatywnych emocji, by bardziej się dowartościować? Dziś już nie mamy kontaktu. To była jednorazowa rozmowa.


Mam swoje cele i marzenia które dzięki życzliwym ludziom i doradcom mogę krok po kroku realizować. Dziś nie jestem idealna i pewnie nigdy nie będę. Mogę jednak obiecać Wam, że zrealizuję swoje marzenia, dając sobie czas, by dojrzeć do ich realizacji. 
Porażki są początkami wielkich sukcesów. Wielcy tego świata, zanim coś osiągnęli czy stworzyli, musieli wykonać wiele prób, aby dojść do perfekcji. Ja wybrałam tę samą ścieżkę. Wiem, że jeszcze wiele krętych dróg i gór przede mną, ale nie ma takiego zakrętu i takiej góry, których nie dam rady pokonać.
Mocno wierzę, że mój sukces i ludzie, którzy będą mnie wspierać i korzystać z zaplecza kontaktów i wiedzy przeze mnie zdobytych, zaspokoją z nawiązką wspólne oczekiwania. 
Tego sobie Kochani życzmy, a ja serdecznie zapraszam do współpracy i na kolejne spotkania, tym razem już w Polsce. 

Share this:

, ,

KOMENTARZE

0 komentarze:

Prześlij komentarz